7 czerwca br. miasto, w którym powstały kultowe kreskówki, takie jak „Bolek i Lolek" czy „Reksio" stanęło otworem przed kołem dziennikarskim pod opieką p. Barbary Żabińskiej. Redaktorki szkolnej gazetki z samego rana wyruszyły na jego podbój.

Nasza przygoda rozpoczęła się od ciekawego spektaklu pt. „Chłopiec z gwiazd" Oscara Wilde'a w reżyserii Olega Żugżdy z Białorusi w Teatrze Banialuka. Było to przedstawienie lalkowe o chłopcu znalezionym w lesie w niezwykłych okolicznościach przez prostego chłopa i jego sąsiada. Odziany w złoty płaszcz, nieziemsko piękny chłopiec zakochuje się w sobie i podążając za podszeptami złego czarodzieja, wyrusza w świat żądny sławy i sukcesów. Jednak nic nie trwa wiecznie - pozbawiony złudzeń bohater musi walczyć o odzyskanie matki i własnego piękna - tym razem wewnętrznego.

Zaraz po udanym spektaklu (i sesji zdjęciowej pod teatrem) powędrowałyśmy do Galerii Bielskiej BWA na wystawę „Malarstwo nieoznaczoności" autorstwa Dory Hary. Jej płócienne membrany przywodziły na myśl przeróżne skojarzenia, a nade wszystko stanowiły fantazyjne tła do naszych zwariowanych zdjęć - na stojąco i z podskoku.

Przed 13.00 ruszyłyśmy w kierunku Zamku Książąt Sułkowskich, czyli Muzeum Historycznego Bielska-Białej, ale przed nim zafundowałyśmy sobie lody i sesję zdjęciową a także wyłowiłyśmy naszą pamiątkę w kształcie motyla z fontanny przy Placu Bolesława Chrobrego.

Po obejrzeniu zbiorów muzeum i poznaniu historii Bielska oraz Białej, jak również rodów, które zamieszkiwały tamtejszy zamek, przyszedł czas na spacer i dzielenie się wrażeniami.

Podeszłyśmy pod Katedrę św. Mikołaja z pięknym portalem zdobnym w figurę Chrystusa otoczoną medalionami z wizerunkami 12 apostołów. Następnie zatrzymałyśmy się w pobliżu Teatru Polskiego, który w swoim kształcie przypominać ma Operę Wiedeńską i Teatr Narodowy w Budapeszcie, po czym powędrowałyśmy wzdłuż ul. 11 listopada, by odwiedzić pomnik Reksia.

Po pamiątkowym zdjęciu poszłyśmy podziwiać Kamienicę pod Żabami oraz Kościół Marcina Lutra. Kolejno skierowałyśmy swoje kroki ku „Sferze", by odwiedzić również największych podróżników, jakich kiedykolwiek widziała ta planeta, czyli Bolka i Lolka.

Po wyczerpującym spacerze nadszedł czas na oczekiwany posiłek, więc udałyśmy się do wspomnianego centrum handlowego, gdzie - jak się okazało - przez godzinę może wydarzyć się wiele ciekawych rzeczy. Po mile spędzonym czasie i zasłużonym odpoczynku udałyśmy się na przystanek autobusowy.

Gdy dojechałyśmy do Wadowic, odbył się dziki wyścig na plac zabaw, byleby zarezerwować huśtawkę i zabić czas oczekiwania na kolejny autobus.

Plan wycieczki zrealizowałyśmy co do minuty, a dobry humor nas nie opuszczał. Zamiast wraz z upływem czasu, być coraz bardziej zmęczonymi, miałyśmy wciąż pełno energii, dzięki wesołemu usposobieniu i wspaniale spędzonemu czasowi. Mogło się wydawać, że nasze śmiechy podczas pogawędek w busach udzielały się innym pasażerom, a szczególnie kierowcom, którzy podśmiechiwali się z nas pod nosem. Bardzo dziękujemy p. Basi Żabińskiej za te niezapomniane chwile i cudownie spędzony czas!

Małgorzata Kwartnik (IB)

 

Kontakt

Gimnazjum im. rtm. Witolda Pileckiego

Zakrzów 131

34-145 Stronie

tel./fax 33 879 74 87

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

www.gimzakrzow.iap.pl

Scroll to top